Co oferujemy:
- Oferujemy świetnych, doświadczonych trenerów, prowadzący zajęcia w pasjonujący i przystępny sposób
- Oferujemy pomoc przy wyborze szkoleń. Doradzamy najlepsze rozwiązania.
- Oferujemy programy szkoleń modyfikowane pod kątem potrzeb oraz oczekiwań naszych Klientów
- Oferujemy możliwość wyboru daty realizacji szkoleń otwartych
- Oferujemy materiały szkoleniowe napisane tak, aby były pomocne po szkoleniu
- Oferujemy bardzo dobrą lokalizację szkoleń, co sprzyja atmosferze podczas i po szkoleniu oraz integracji
- Oferujemy rzetelnych i otwartych na sugestie oraz gotowych do wszelkiej pomocy pracowników
- Oferujemy bardzo korzystne ceny (a od nich jeszcze możliwe rabaty)
Jeżeli masz pytania -
zadzwoń do nas koniecznie 12 399 41 90
lub napisz: szkolenia@avenhansen.pl
Szkolenia pół-otwarte
Korzyści szkolenia otwartego i szkolenia zamkniętego.
Jeżeli zainteresowało Cię jakieś szkolenie i chciałbyś otrzymywać powiadomienia o zbliżających się terminach tego lub podobnych, lub po prostu chcesz być na bieżąco z naszą ofertą, zapisz się do naszego biuletynu a raz na dwa tygodnie otrzymasz od nas szczegółowe informacje o zbliżających się terminach.
Możesz też zapisać się do biuletynu na otrzymywanie ciekawych artykułów.
Zapisz się do biuletynuOpowiedz nam o swoich potrzebach, a my zaproponujemy najlepsze rozwiązanie.
Wyślij zapytanieZapraszamy na forum szkoleniowe, gdzie znajdziecie masę ciekawych i przydatnych informacji o szkoleniach, trenerach, imprezach integracyjnych...
Odwiedź forumMiękkie i twarde techniki zarządzania
Nowoczesność przejawiająca się w różnych sektorach życia nie ominęła również i dziedziny środowiska pracowniczego. Sposób postępowania z pracownikami, a zwłaszcza metody motywowania ich do efektywniejszej pracy, uległ na przestrzeni lat zmianie. W dzisiejszej firmie techniki stosowane przez menadżerów mają głównie za zadanie zmotywowania ich do bardziej wytężonej pracy poprzez stwarzanie jak najdogodniejszych warunków do pracy. Czy zatem stare metody zarządzania zespołem, tj. twarde techniki, już nie występują? Czy nie ma już sytuacji, gdy przełożony dąży do uzyskania u pracownika takiego odczucia, że ten ma obowiązek wykonać określone zadania? Czy pracownik nie musi już czuć, że musi wykonać powierzone mu projekty, lecz wystarczy sprawić mu odpowiednie warunki, aby sam zechciał pracować wydajnie? I jeżeli tak faktycznie jest, czy to dobrze czy wręcz przeciwnie?
Obecnie na topie jest stosowanie przez przełożonych i menadżerów tzw. miękkich technik zarządzania. Czym one są? Najprościej mówiąc, to stwarzanie atmosfery w pracy w taki sposób, aby była jak najbardziej wspaniała, wręcz rodzinna. Dotyczy też zajmowanie się pracownikiem, poprzez dbanie o jego potrzeby i samopoczucie. Istnieje pewne przekonanie, że kary nie powinny w ogóle mieć miejsca we współczesnych firmach. Kara bowiem oznacza, że pracodawca czy też menadżer poniósł klęskę na poziomie zarządzania personelem. Dlaczego? Otóż skoro pracownik nie był odpowiednio zmotywowany, jeżeli nie wywiązał się z powierzonego mu zadania w terminie, to wina zapewne leży po stronie osoby, która zlecała mu owe zadanie. Zwierzchnik nie postarał się na samym początku, aby pracownik chciał wykonać dane polecenie, nie miał ku temu warunków. Kara zatem jest jakoby przyznaniem się menadżera do poniesienia porażki na swoim stanowisku i jako taka nie powinna być stosowana.
Czy to dobre podejście? Moim zdaniem – nie. Skąd bowiem wiadomo, czy niewykonanie projektu przez pracownika jest winą przełożonego, a nie na przykład – leniwego charakteru osoby, której owe zadanie powierzono. Może warunki ku wykonaniu zadania były wprost fantastyczne, pracodawca dwoił się i troił, aby zapewnić odpowiedni sprzęt, racjonalny termin skończenia pracy, dostarczał niezbędne informacje i materiał. To, że pracownik był leniwy i wykorzystał na swoją korzyść miękkie techniki zarządzania, obijając się od 8 do 15, nie jest winą pracodawcy. Do jego obowiązku w tym momencie należy, moim zdaniem, wyegzekwowanie wszystkich konsekwencji wobec nagannego zachowania podległego pracownika. I tutaj widzę racjonalność w korzystaniu z twardych technik zarządzania. Są bowiem pracownicy którym należy pokazać, iż do ich obowiązków należy dokończenie swojej pracy.
Twarde zarządzanie bowiem to nie to samo co stosowanie samych kar. To raczej stwarzanie w pracowniku poczucia, że musi wywiązać się z poleconych zadań. Wtedy pracodawca, zamiast przyjacielem, staje się raczej kimś w rodzaju osoby egzekwującej oraz pilnującej dotrzymywania terminów, składania raportów, etc. Jestem przekonany, że każdy menadżer unika sytuacji w której jest zmuszony do karania osób z którymi pracuje. Jest to jednak pewien dowód na braki w komunikacji, popełnianie błędnych decyzji czy po prostu brak zgrania zespołu. Celem efektywnej współpracy jest uzyskanie jak najlepszego rezultatu, a taki moim zdaniem jest możliwy do uzyskania poprzez racjonalne korzystanie zarówno z technik miękkiego jak i twardego zarządzania. Umiejętne wykorzystywanie obu technik zależnie od sytuacji jest miarą wysokich umiejętności personalnych i przywódczych menadżera. Mieszanie bowiem tych dwóch różnych podejść do kwestii postępowania z pracownikami daje o wiele większą elastyczność i większe możliwości wpływania na osoby pracujące z nami.
Samo miękkie zarządzanie, stosowane w firmach, nie jest też złym rozwiązaniem. Lecz lepsze efekty można uzyskać stosując obie. Sam proces zarządzania, ze wszystkimi swoimi aspektami, wciąż ulega rozwojowi. Menadżerowie pod wpływem rozwoju technik kierowania personelem, stali się bardziej otwarci na problemy, przemyślenia i działania swoich podwładnych. Od wielu lat jest jasne, że to wypoczęty i zadowolony z warunków swojej pracy pracownik jest najbardziej wydajny. To wyjaśnia mechanizm, którego konsekwencją jest przerzucenie uwagi na techniki miękkiego zarządzania. Jestem zdania, że te techniki sprawiają faktycznie, że osoby, którym daje się więcej swobody, pracują na 100% swoich możliwości. Ponadto, zmiana znajduje również swoje odzwierciedlenie w przeniesieniu części odpowiedzialności na osobę pracownika. W dzisiejszym przedsiębiorstwie nierzadko zdarza się, że menadżer przekazuje w dół drabinki część zadań kierowniczych. Daje to pracownikowi większe wczucie w sprawy firmy (gdyż są wtedy również jego własnymi), oraz poczucie spełniania ważnej roli w firmie.
W ostatecznym rozrachunku, to właśnie miękkie techniki powinny przeważać nad twardymi. Jednak czy należy z czasem eliminować te ostatnie na rzecz tych pierwszych? Otóż moim zdaniem – nie. Twarde techniki powinny dalej być konsekwentnie stosowane. W jaki sposób? Rola menadżera to w dalszym ciągu sprawowanie pieczy nad przebiegiem prac czy doglądanie wyników poszczególnych oddziałów. Kierowanie się wyłącznie dbaniem o dobre samopoczucie podwładnych skończyło by się tym, że firma zamieniła by się w miejsce spotkań towarzyskich, gdzie od czasu do czasu ktoś przypomni sobie o pracy do wykonania. Dlatego też dobry menadżer powinien jasno i klarownie wyrażać swoje oczekiwania wobec podległych mu pracowników.
AVENHANSEN Sp. z o.o. zezwala na kopiowanie i wklejanie na inne strony internetowe powyższego artykułu pod warunkiem dodania pod artykułem poniższego tekstu i dodania linka do tej strony:
Artykuł jest własnością firmy szkoleniowej AVENHANSEN Sp. z o.o.









